Dodane przez moderator on January 11, 2015

Waorani to linia Reuscha, wypuszczona na rynek w 2014 roku, zaprojektowana z myślą o Mistrzostwach Świata w Brazylii. Topowa seria meczówek Waorani cechuje się świetnymi materiałami oraz dyskusyjną, żywą, pstrokatą kolorystyką. Na jej podstawie powstała meczowa rękawica - hybryda, przygotowana dla Grzegorza Kasprzika.

Rozpakowanie

Opisywane SMU było stosunkowo rzadko wybierane przez bramkarza do gry meczowej. Zawodnik najczęściej stawiał na inny model Reusch. Niemniej, nie oznacza to, że opisywane SMU ustępuje w czymkolwiek pozostałym modelom.  Jak każda para rękawic zawodniczych, "łapy" nie są zapakowane w żaden specjalny sposób. Zwykły worek strunowy z przyklejoną u dołu metką, opisującą model rękawicy i nazwisko zawodnika, dla którego jest on stworzony.

Pierwsze wrażenia

Pierwszy kontakt z rękawicami jest bardzo przyjemny. W opisywanym modelu dominuje kolor biały oraz dwa odcienie niebieskiego. Jest to kolorystyka do tej pory kojarzona głównie z rękawicami Aqua, jednak w tym przypadku kolorystyka jest połączona z pianką G2. Wydawać by się mogło, iż rękawice te będą dość ciężkie i sztywne, jednak jest zupełnie odwrotnie. Wierzch jest głęboko wyprofilowany i odszyty z użyciem technologii ShockShieldAdvance, która ma za zadanie wspomagać piąstkowanie. Co ciekawe, rękawice - mimo ogromnego rozmiaru (11,5) - nie wydają się wcale przesadnie duże. Przypominają dużą dziesiątkę. Sprawiają jednak wrażenie bardzo masywnych, co jednak okazuje się mylne.

O kolorystyce linii Waorani można mówić wiele, w przypadku jednak tego SMU, muszę stwierdzić, iż wygląda dużo lepiej niż klasyczne Waorani z kolekcji na Mistrzostwa Świata. Nie ma tu pstrokacizny, ani mocnych, żarówiastych kolorów. Wewnętrzna część dłoni została odszyta z profilowanej pianki G2, z głębokimi anatomicznymi wytłoczeniami w miejscach zgięć palców i śródręcza. Dodatkowo, producent poszerzył końce palców, wywijając i piankę na boki palców, dzięki czemu powierzchnia chwytna w najbardziej newralgicznym miejscu znacząco wzrasta. Dodatkowo, boczny, wewnętrzny panel najmniejszego palca został odszyty szyciem negativie, dzięki czemu mały palec, który często „ucieka” z piłki, może lepiej trzymać się jej powierzchni.

Za ochronę nadgarstka odpowiada tradycyjny bandaż velcro, wraz z klasycznym paskiem oraz mankietem z pianki soft, utrudniający piłce ucieczkę z „koszyka” podczas interwencji. Na pasku znajduje się personalizacja bramkarza oraz element charaktersytyczny dla Waorani - pętelka do łatwiejszego rozpinania paska.

Wygoda i chwytność

Wbrew pozorom, rękawice są bardzo wygodne. Cechują się przyjemną miękkością i elastycznością, a dodatkowo tłoczona pianka G2 wraz z wyściółką, powodują, że całość jest bardzo komfortowa. To SMU okazały się jedynymi z najwygodniejszych rękawic jakie miałem na ręku. Po założeniu i zaciśnięciu paska, rękawica leży dokładnie na dłoni, nie przekręca się, ani nie ześlizguje. Wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Kwestię mocnego ściągnięcia utrudnia nieco doszyty mankiet na nadgarstku. Z powodu jego obecności, trudno mocno zaciągnąć pasek. Problem ten będzie odczuwalny jedynie wtedy, gdy mamy chudą dłoń i nadgarstek. Nie jest to zmora tylko tej jednej pary. W zasadzie wszystkie modele wszystkich firm, z takimi mankietami powodują ten problem.

Pianka

Pianka G2 to topowa pianka Reusch, która przewidziana jest do najdroższych modeli meczowych. Tutaj została dodatkowo przetłoczona w anatomicznych miejscach, co powoduje redukcję jej grubości i delikatne wzmocnienie całej powierzchni. W odróżnieniu od zwykłej, jednolitej pianki bez przetłoczeń, ta wydaje się cieńsza i bardziej zwarta, chociaż ta druga cecha jest chyba tylko wrażeniem.

Na uwagę zasługuje też wykończenie palców, które, poza wywinięciem pianki na boki palców, jest też zaopatrzone w silikonowe, naklejone na powierzchnię pianki wzory przypominające linie papilarne. Ma to jeszcze bardziej poprawić chwyt, chociaż delikatność tego rozwiązania i szybkość jego zużycia każe przypuszczać, iż jest to tylko zabieg kosmetyczny. W rzeczywistości nie wpływa on specjalnie na użytkowanie.

Pianka G2, jak już wspomniałem wyżej, to topowy lateks Reusch, który cechuje się doskonałymi właściwościami chwytnymi w każdych warunkach, niestety jednak, razem z doskonałym „klejem”, idzie stosunkowo niska wytrzymałość na uszkodzenia. Coś za coś, decydując się na modele z G2 musimy się z tym liczyć.

Podsumowanie

O tym, że topowe firmy nie oszczędzają na swoich zawodnikach, wiemy wszyscy. Podobnie jest w przypadku modelu SMU dla Grzegorza Kasprzika, który - jak każe przypuszczać znikoma ilość fotografii bramkarza w tym modelu - stanowił dla niego meczową lub treningową alternatywę. Mimo tego, model ten to najwyższej próby rękawica meczowa, która - gdyby była w normalnej dystrybucji - kosztowałaby pewnie około 300 zł, albo i więcej. 

Jakość wykonania, jak i materiały, są pierwszorzędne. Nic się nie ciągnie, nie rwie, rozciąga, ani nie pęka. Rękawica jest bardzo miękka i elastyczna. Można mieć oczywiście zastrzeżenia do tak głęboko tłoczonego lateksu, silikonowych wypustek na palcach oraz mankietu z lateksem soft, który utrudnia mocne zaciśnięcie paska na nadgarstku. Zdecydowanie nie są to jednak wielkie minusy, które mogłoby zdegradować pozycję takiej rękawicy w hierarchii doskonałych produktów meczowych. 

 

Szczegółowe zdjęcia rękawic w galerii: http://bramkarze.pl/content/reusch-waorani-g2-smu-g-kasprzik

 

 

Kategorie: