Dodane przez moderator on December 19, 2014

Historia, którą teraz opowiedział był bramkarz Liverpoolu, nie była dotąd znana kibicom. Kto wylądował w łóżku "Dudiego” w hotelu w Stambule?

Jerzy Dudek przyjął zaproszenie do programu „Mecz na wysokim poziomie” dziennikarzy „PS”. Podczas rozmowy z Michałem Polem i Tomaszem Włodarczykiem światło dzienne ujrzała sprawa, która do tej pory znana była tylko nielicznym.

Mowa o nocy z 25 na 26 maja 2005 roku, po finałowym meczu Ligi Mistrzów Liverpoolu z AC Milan. Dzięki dwóm obronionym przed Dudka rzutom karnym Liverpool sięgnął wówczas po Pucharu Europy (po 120 minutach było 3:3). Jak świętowali "The Reds"? Zdradził to "Dudi".

Byłem lekko zawiedziony tym, że ta noc poszła tak delikatnie. Jednak jak osiągasz swój największy sukces w życiu, to powinno być tak, że: „panowie, za tydzień o 7. rano odlatuje samolot, więc widzimy się na lotnisku”. Przynajmniej u nas tak by to wyglądało w Polsce - rozpoczął swoją opowieść „Dudi”.

Były piłkarz ujawnił, że pamiętnej nocy do czwartej nad ranem biesiadował m.in. z Jackiem Krzynówkiem, który przyjechał do Stambułu na finałowy mecz LM. Co wydarzyło się potem?

Jacek miał zarezerwowany hotel trzygwiazdkowy za 700 dolarów. Była 4.00, a o 7.30 mieli (Krzynówek był z kolegą - przyp. red.) już jechać na lotnisko. Ja mówię: "Jacek, chodźcie do mnie do góry do hotelu, ja jestem sam w pokoju". Tylko łóżka były dwa, a nas był trzech. No i z Jackiem - po LM - wylądowałem w jednym łóżku - wspominał ze śmiechem Dudek.

 

Źródło: sportfun.pl

Kategorie: