Dodane przez moderator on December 29, 2014

Piłka nożna to ciągła walka, nie tylko na boisku. Specjaliści od taktyki, przygotowania fizycznego i mentalnego nieustannie zmieniają futbol i jednocześnie sposób gry piłkarzy na wszystkich pozycjach. Zmiany nie mogą ominąć nawet bramkarzy. Czy czeka ich prawdziwa rewolucja?

- Zapomnijcie o bramkarzach typu Tomaszewski, prawie dwumetrowych. Dziś przede wszystkim muszą mieć szybkość, a to premiuje niższych. Druga sprawa to gra nogą. Jesteśmy świadkami spłycania pola gry, więc bramkarz już teraz jest ostatnim obrońcą. Na trzydziestu metrach biega dwudziestu piłkarzy i jak przesuną się na połowę rywali, to bramkarz musi stać na szesnastym metrze i być gotowy na błyskawiczną reakcję na wypadek kontry - twierdzi Jan Tomaszewski, jeden z najwybitniejszych bramkarzy w historii polskiej piłki.

Bramkarz na stoperze

O ile wybór najlepszego piłkarza rozpala emocje i dzieli fanów na całym świecie, o tyle wybór najlepszego bramkarza jest prosty. Ostoja Bayernu Monachium i reprezentacji Niemiec Manuel Neuer jest klasą dla siebie i wyznacza nowy styl. W finale mundialu przebiegł siedem kilometrów, a to znaczy, że rzeczywiście stał się dodatkowym obrońcą. Andreas Koepke, który w latach 1990-1998 bronił bramki reprezentacji Niemiec, stwierdził nawet, że nie zna lepszego stopera od Neuera (- No, może oprócz Franza Beckenbauera - dodał).

Dalekie wybiegi z bramki kończone wślizgami są równie efektowne co ryzykowne. Jednak to nie brawura stoi za stylem Neuera, a obrana przez trenera taktyka. Nie ma wielu drużyn, które są gotowe na otwarty futbol w starciu z Bayernem czy Niemcami, więc "taran" musi być mocniejszy. Aby realizować ofensywny system, Bayern czy niemiecka kadra potrzebują kogoś więcej niż bramkarza. Neuer to gwarantuje. Pytanie tylko, na ile jego styl wyznacza przyszłość, a na ile jest on jedynie efektem taktyki drużyn, w których gra?

Neuer rozpęta rewolucję?

- Nie wyobrażam sobie Neuera w innej drużynie Bundesligi, której piłkarze nie grają tak wysoko, tak daleko od swojej bramki - analizuje Czesław Michniewicz, trener i były bramkarz. - Bayern atakuje, dominuje i pomiędzy obroną a bramkarzem jest dużo wolnej przestrzeni. To w takim razie, gdzie ma stać Neuer? Musi podejść do przodu. Ale w Europie jest tylko kilka tak grających drużyn. Przykładowo w Chelsea już tyle miejsca pomiędzy linią obrony a bramkarzem nie ma.

Czesław Michniewicz twierdzi, że ma tradycyjne podejście do sposobu bronienia i nie sądzi, aby styl Neuera stał się dominujący. - Sporo się o tym mówi, wybieganie daleko poza pole karne staje się modne, ale dobry bramkarz wcale nie musi bronić w taki sposób, jak Neuer - podkreśla trener, który z Zagłębiem Lubin zdobył mistrzostwo Polski w 2007 roku. - Kiedyś rozmawiałem z Józkiem Młynarczykiem i powiedział mi: 'teraz wszyscy mówią o tym, jak bramkarz gra nogami, a przecież chodzi o to, żeby nie puścić bramki'. Nikt nie ma wątpliwości, że Gianluigi Buffon jest znakomitym bramkarzem, a przecież broni zupełnie inaczej.

- Dla mnie Manuel Neuer jest wzorem. Oczywiście, styl jego gry wynika z taktyki Bayernu czy reprezentacji Niemiec, ale teraz wszyscy będą do tego dążyć, bo zawsze dąży się do doskonałości - twierdzi z kolei Jan Tomaszewski.

Wszyscy są przeciw nim

Futbol ma budzić emocje, a jego solą są gole, dlatego czasy nudnej defensywnej taktyki minęły. Dziś każda drużyna chce strzelać bramki. Walkę o podniesienie atrakcyjności widowiska wspiera nowoczesna technologia - od wyposażenia ośrodków treningowych przez piłki zmieniające tor lotu po buty tylko pozornie przypominające modele sprzed 30 lat.Polski bohater z Wembley podkreśla, że rachunek za te zmiany wystawiany jest bramkarzom. - Jeśli puściłbym gola z 16 metrów, to śmialiby się ze mnie, a teraz bramkarze często nie mają szans po strzałach z 30 metrów - przypomina Jan Tomaszewski.

Bramkarze muszą więc radzić sobie sami. Jak mogą się bronić? Tomaszewski podkreśla znaczenie wrodzonych predyspozycji i treningu mentalnego: - W przypadku piłkarza z pola 80 procent sukcesu to umiejętności, a 20 psychika. Proporcje inaczej wyglądają, gdy chodzi o bramkarzy. W ich przypadku psychika stanowi aż 60 procent sukcesu. Skrócenie pola gry i drastyczne podkręcenie intensywności gry postawiły nowe wymagania przed bramkarzami. Dawniej albo łapali piłkę, albo padał gol. Dziś większość strzałów odbijają, a to wymusza zmiany w szkoleniu. - Koniecznością jest trening na dwie piłki. Jak bramkarz złapie pierwszą, to może czekać na brawa, ale jak mu się nie uda, to trener natychmiast powinien oddać drugi strzał. Bardzo ważne, aby po interwencji jak najszybciej być gotowym do kolejnej - tłumaczy Jan Tomaszewski.

- Wszechstronność! - tak na pytanie o sekret sukcesu bramkarza odpowiada Czesław Michniewicz. - Ideał grający na tej pozycji musi być dobry na linii, wychodzić do dośrodkowań, antycypować sytuacje na murawie i potrafić tak wprowadzać piłkę do gry po przechwycie, by pozwolić kolegom rozegrać zabójczą kontrę. Nie sądzę, aby w tym fachu miało się coś zmienić. Po prostu bramkarze powinni pracować, aby wszystkie umiejętności potrzebne do tej pory przenieść na wyższy poziom - przewiduje Czesław Michniewicz.

Bramkarz jak poeta - zrobić się go nie da

Jeden z najlepszych bramkarzy początku XIX wieku Walijczyk Leigh Roose powiedział, że dobry bramkarz, tak jak poeta, musi się takim urodzić, bo zrobić się go nie da. Talentu zdobyć nie można, podobnie jak wzrostu. Dawniej wystarczało spojrzeć na postury piłkarzy, aby wskazać bramkarza. Teraz jednak coraz częściej nie są ani najwyżsi, ani najciężsi w drużynie. Przykładowo David de Gea, ostoja Manchesteru United, przy wzroście 192 cm waży jedynie 83 kg. Z kolei mierzący 185 cm Iker Casillas wygrywał Puchar Świata, dwukrotnie mistrzostwa Europy i trzykrotnie Ligę Mistrzów.

- Każdy zespół, który sięgał po Puchar Świata czy Ligę Mistrzów miał wybitnego bramkarza, a małych wśród nich nie było - przypomina Michniewicz. - 185-188 centymetrów to minimum. Podobne parametry podaje Tomaszewski, choć zdecydowanie podkreśla, że czas "drągali" między słupkami minął. Wszystko dlatego, że dawniej broniło się tylko prawo - lewo, a teraz trzeba w trzech wymiarach. Aby wychodzić do dośrodkowanych piłek, bramkarz musi być dynamiczny i bardzo szybki. To premiuje zawodników o wzroście 185-190.

Neuer mierzy 193 cm, a z powodzeniem ściga się z napastnikami. Jest pewny na linii, rządzi na przedpolu, a gdy trzeba, zamienia się w stopera, czy nawet rozgrywającego, gdy rozpoczyna kontrę. Zmieni sposób bronienia na lata?

 

Źródło: sport.interia.pl/autor: Mirosław Ząbkiewicz

Kategorie: