Dodane przez moderator on July 26, 2017

Środki ochrony dla bramkarza, który co trening i mecz rzuca się do piłki czy wpada w zawodników, to dla wielu coś co się wyklucza. Nie da się grać brawurowo i zarazem bezpiecznie. A nawet najlepszy trening i umiejętności czasem nie są w stanie wyeliminować kontuzji.

Rękawice bramkarskie z wkładkami antywyłamaniowymi na palce to "wynalazki", które mają tyleż zwolenników co przeciwników. I chociaż to rozwiązanie przydaje się szczególnie w sytuacji, gdy jesteśmy po kontuzji, to jednak są zawodnicy, którzy z pełnym wsparciem wkładek grają cały czas. Reusch zaprezentował niedawno nową linię rękawic o nazwie Serathor, w skład której wchodzi opisywany dziś model. Oto najdroższy i naszpikowany ciekawostkami model Serathor Supreme G2 Ortho-tec SMU w wersji dla Sergiusza Prusaka.

Nowe rękawice to rozwinięcie serii Re:load. Serathor to jednak coś więcej, można by rzec, że to Re:load na sterydach. Pierwsze co rzuca się w oczy to jaskrawa kolorystyka i masywność rękawic. Wierzch oraz ich wnętrze wykonane są według znanego już schematu. Gruby tłoczony lateks, boczne panele palców odszyte z ażurowej siatki, a także anatomicznie wyprofilowana pianka. Trzy główne kolory, a więc biel, niebieski oraz żarówiasty zółty, są przełamane jaskrawą barwą pomarańczową, co całościowo daje ciekawy efekt. Pstrokacizny mogą się podobać, jednak zdecydowanie nie jest to najbardziej elegancka rękawica bramkarska.

Wierzch to głęboko tłoczone strefy Shockshield Advanced wspomagające piąstkowanie, z uwzględnieniem anatomicznych potrzeb ruchu dłoni, który ma ułatwić cięcie Proflex. Do tego dochodzi pianka na kciuku system wentylacji Airvent, aplikacje silikowe Catch Control2 i wiele innych drobiazgów. Krótko mówić, Reusch w tym modelu postawił na to, co od lat robi wrażenie, a więc masywność i zarazem miękkość, a także technologię. Gdy odwrócimy rękawice, dostrzeżemy nie tylko świetną meczową piankę G2 z przetłoczeniami i silikonowymi aplikacjami (wspomniany Catch Control),ale także i nowości, jakich do tej pory nie wdzieliśmy. Mowa o lateksowym mankiecie do wciągania rękawic, który pełni dodatkowo funkcję piankowego stopera Duraloop dla śliskiej piłki, która mogłaby próbować się wydostać z bramkarskiego "koszyka". Wykonany z lateksu najpewniej klasy Soft mankiet rewelacyjnie spełnia swoje funkcje. Do tej pory rękawice Reusch'a były modelami, które stosunkowo trudno wkładało się na dłonie, szczególnie przy masywniejszych nadgarstkach. Dzięki nowemu mankietowi staje się to dużo prostsze. Dodatkowym ułatwieniem, które ma także wpływ na komfort noszenia i zakładania, jest także nowy pasek, o którym w dalszej części.

Serathor Supreme G2 Ortho-Tec to najdroższy model w palecie marki Reusch, głównie z powodu systemu antywyłamaniowego palców. Od czasów rewolucyjnego modelu Ortho-tec z 2004 roku, pod względem jakości nie zmieniło się nic. Krótko mówiąc - jest rewelacyjnie.

 Wspomniany model z 2004 roku dostałem w swoje ręce dopiero jakieś 3 lata później, jednak to w jaki sposób był on wykonany zrobił na mnie olbrzymie wrażenie. Szczególne robiły - i robią nadal - właśnie wkładki. Mimo upływu lat ten element praktycznie się nie zmienił. Wysokiej jakości gęsto ożebrowane, dwuelementowe wkładki spisują się w rękawicach doskonale i skutecznie chronią przed kontuzjami palców. Mimo tego, że nie jestem fanem wkładek jako takich, muszę przyznać, że te prezentują się od lat szalenie solidnie i pewnie. Świadczyć może o tym fakt, że ich forma i wykonanie nie zmieniły się od ponad 13 lat.

W przypadku Serathora możemy wkładki wyjmować, a dodatkowo są one podklejone rzepem, który przywiera do wnętrza rękawicy, dzięki czemu wkładki się nie przesuwają. Ma to jednak również wadę, bo oznacza to utrudnienie w przypadku ich wyjmowania. Tak czy owak, wkładki systemu Ortho-Tec to w moim odczuciu najlepsze wkładki antywyłamaniowe w rękawicach bramkarskich dostępnych na rynku.

Niestety nawet najlepsze systemy ochrony nie pozbawione są wad. W przypadku OT minusem - choć zapewne mocno subiektywnym - jest ich sztywność. Oczywiście z biegiem czasu plastik staje się nieco bardziej elastyczny i cała konstrukcja pozwala na większą ruchliwość palców w dozwolonych kierunkach, jednak nie zmienia to faktu, że ktoś nieprzyzwyczajony do grania w takim sprzęcie, będzie odczuwał solidny dyskomfort, i to przez długi czas. Plusem na pewno jest jednak to, że same wkładki możemy wymieniać, przekładać czy ustawiać tylko na konkretne palce.

W moim odczuciu Serahtor Supreme G2 OT to solidna rękawica także dlatego, że również bez wkładek oferuje przyjemne poczucie bezpieczeństwa. Cała konstrukcja jest bardzo miękka, ale i również "zwarta". Nie uświadczymy tu poczucia rozciągania, rozchodzących się nitek czy pękania paneli. Rękawice, szczególnie bez wkładek, okazują się szalenie komfortowe. Głównie z powodu wewnętrznej wyściółki, w której - od nowości - znajdują się wkładki. Bez nich Serathor Pro G2 są "mięsiste", miękkie i świetnie tłumią strzały.

Wspomniałem wcześniej o nowym pasku. Warto zaznaczyć, że Reusch w tym modelu odszedł o jednoczęściowego zapięcia, a postawił na krótki ściągacz elastyczny z szerokim zapięciem na nadgarstku. Zapewnie z czasem będzie się on rozciągał, jednak raczej nie na tyle, żeby obniżyć komfort czy bezpieczeństwo grania. Na pasku również znajduje się personalizacja dla Sergiusza Prusaka, jednak właściwie nie ma w jej przypadku o czym mówić. Bramkarz Górnika Łęczna gra w dokładnie takim samym modelu, który możecie kupić w sklepie.

Podsumowując trzeba stwierdzić, że Reusch Serathor G2 Pro Ortho-Tec to produkt przemyślany i dopracowany, dużo bardziej niż poprzednie linie tej marki. Głównie pod kątem wygody wciągania rękawic na dłonie (mankiet Duraloop), a także świetnego i bardzo wygodnego paska. Mówienie o piance G2 właściwie mija się z celem, bo od paru lat jest to topowy lateks, który mimo że stricte meczowy, to jednak prezentuje naprawdę bardzo dobre cechy wytrzymałościowe.

Nowe Ortho-Teck'i nie są jednak pozbawione wad. W pierwszej kolejności trzeba na pewno wspomnieć o ich cenie. Powiem tylko, że są straszliwie drogie. Dla wielu minusem może być również bardzo duża sztywność wkładek, a także konstrukcja łącząca flat z wywiniętymi końcówkami palców. Mimo tego jednak trzeba powiedzieć, że SerathorOrtho-Tec to produkt z najwyższej półki. Topowa pianka meczowa na każde warunki, świetne rozwiązania technologiczne wspomagające grę, wysokiej jakości materiały i - trzeba to oddać - doskonałe pod względem bezpieczeństwa wkładki, które uchronią przed niejedną kontuzją i to, nie boję się tego stwierdzenia, przez lata. Jak to możliwe? Głównie dlatego, że same rękawice się rozpadną, a wkładki pozostaną najpewniej jak nowe, podobnie jak było w modelu OT z 2004 roku. 

 

 Galeria ze zdjęciami w wysokiej rozdzielczości

Kategorie: