Dodane przez moderator on March 12, 2016

W ostatnim swoim meczu w roli trenera Śląska Wrocław, Romuald Szukiełowcz odstawił od składu Mariusza Pawełka. Wydawało się jednak, że po zmianie szkoleniowca doświadczony bramkarz zostanie przywrócony przez Mariusza Rumaka. Tak się nie stało...

Jedną z pierwszych decyzji personalnych Rumaka w Śląsku Wrocław, było pozostawienie w bramce młodego Mateusza Abramowicza. Pawełek usiadł ponownie na ławce rezerwowych. Doświadczony golkiper, któremu jednak rundzie wiosennej przydarzyły się już bardzo poważne kiksy, może przez dłuższy czas się z niej nie podnieść. Wszystko wskazuje na to, że Rumak zamierza teraz stawiać właśnie na Abramowicza, który w meczach przeciwko Piastowi Gliwice i Koronie Kielce spisał się bez zarzutu. Właśnie po tym ostatnim meczu, nowy szkoleniowiec Śląska miał utwierdzić się w przekonaniu, że stawianie na 22-letniego bramkarza może się opłacać.

W tej chwili sytuacja Pawełka w ogóle jest nie do pozazdroszczenia. Co prawda 35-letni golkiper niedawno wypełnił limit minut, które musiał spędzić na boisku, żeby jego kontrakt został automatycznie przedłużony o kolejny rok, ale kiedy kontuzję wyleczy Jakub Wrąbel, może się okazać, że były bramkarz Wisły Kraków spadnie w hierarchii wrocławskiej drużyny dopiero na trzecie miejsce. Może się więc okazać, że mimo przedłużenia kontraktu, obecny sezon będzie ostatnim Pawełka w Śląsku.

Jeśli rzeczywiście doświadczony golkiper nie odzyska miejsca w bramce wrocławskiego zespołu do końca rozgrywek, może sam być zainteresowany znalezieniem sobie nowego klubu.

 

Źródło: futbolnews.pl

Kategorie: