Dodane przez moderator on February 12, 2018

W styczniu Łukasz Skorupski, mimo kilku ofert z innych klubów, zdecydował się pozostać w Romie. Bramkarz reprezentacji Polski podjął taką decyzję, mimo że jest tylko rezerwowym w rzymskim klubie. Ale okazuje się, że latem może się to zmienić…

Po odejściu Wojciecha Szczęsnego do Juventusu Turyn, podstawowym bramkarzem Ropmy został Alisson. Podstawowy golkiper reprezentacji Brazylii broni w tym sezonie bardzo dobrze i Skorupski raczej nie ma szans wskoczyć do bramki na Stadio Olimpico. Ale świetna postawa jego konkurenta spowodowała, że już teraz wokół niego kręcą się przedstawiciele najpotężniejszych klubów w Europie. Z Realem Madryt na czele.

Co prawda na liście życzeń "Królewskich" czołowe miejsca zajmowali David De Gea z Manchesteru United, Thibault Courtois z Chelsea czy Kepa Arrizabalaga z Athletiku Bilbao. Ale pozyskanie tych bramkarzy jest niezwykle skomplikowane i kosztowne, dlatego na Santiago Bernabeu zrodził się pomysł sięgnięcia latem po Alissona. W Madrycie są przekonani, że pozyskanie reprezentanta Brazylii byłoby dużo łatwiejsze, niż wspomnianych wcześniej zawodników.

Jeśli taki scenariusz wejdzie w życie, swoją szansę w Romie otrzyma Skorupski, który po odejściu Alissona miałby zostać pierwszym bramkarzem Giallorossich. Taka perspektywa sprawiła, że reprezentant Polski zdecydował się pozostać w Romie, mimo że jeszcze do końca obecnego sezonu będzie mógł liczyć jedynie na miejsce na ławce rezerwowych. Polak cieszył się sporym zainteresowaniem w styczniu ze strony angielskich klubów, m.in. Crystal Palace, Brighton czy Nottingham Forest. Ale ostatecznie zdecydował się na kontynuowanie swojej przygody z rzymskim klubem.

Źródło: transfering.pl

Kategorie: