Treść pytania: Pytanie dotyczy łapania piłek po koźle w prost mnie (akurat na bok sobie radzę). A także z wyjściami do górnych piłek macie jakąś poradę?

Odpowiedź eksperta: 

Uważam, że chwyt piłki „po koźle” w bramkarza musi nastąpić z zastosowaniem dwóch barier. Jedna bariera to dłonie, a druga to reszta ciała. Chwyt piłki w przyklęku pozwala na zastosowanie dwóch barier. Wpierw dłonie kierujemy w stronę zbliżającej się piłki, następnie kolano jednej nogi zbliża się w stronę kostki drugiej nogi, tworząc swoistą bariere utworzoną z nóg. Ufam, że obraz więcej powie niż słowa:

 

Jeśli chodzi o wyjścia do „górnych piłek” najważniejszy jest moment na podjęcie decyzji: wyjście lub pozostanie w bramce. Generlanie, stosuj zasadę - „czekaj-dynamicznie atakuj”, czyli odczekaj moment zagrania piłki w pole karne, pozwól sobie obliczyć tor jej lotu, nie wykonuj żadnych gwłatowncyh ruchów, następnie podejmij decyzje: wyjście lub pozostanie w bramce.